Isaac Newton powiedział kiedyś, że „Co wiemy to tylko kropelka. Czego nie wiemy to cały ocean.”. I miał rację! Ta zasada tyczy się każdej dziedziny naszego życia, także copywritingu. Jako osoba, która zaczynając pisać, nie miała pojęcia o tym, czym copywriting jest i że to w ogóle tak się nazywa, mogę stwierdzić z całym przekonaniem, że jedną z najważniejszych i najistotniejszych czynności, jakie trzeba podejmować jest samorozwój. Jak o niego dbam?

Czytanie, czytanie, czytanie…

Doba w żaden sposób nie chce się rozciągnąć, choćbym nie wiem jak próbowała. Pozostaje nam więc jedynie dobra organizacja czasu, w którym musi znaleźć się miejsce na samorozwój. Moim sposobem, o czym już kiedyś wspominałam, jest kalendarz i rozplanowany czas. A jedną z czynności, na które zawsze mam czas jest czytanie. Jak można dobrze pisać, nie czytając? Nie można. Czytając, poszerzamy horyzonty, zaczynamy inaczej patrzeć na świat. Inspirujemy się, szukamy i odkrywamy. Czytając, przenosimy się w inny wymiar. Jaki to ma związek z pisaniem? Ogromny!

Już jako dziecko uwielbiałam czytać. Czytałam bardzo dużo, z czasem zaczęłam pisać. I nigdy, ale to nigdy nie muszę i nie musiałam zastanawiać się nad składnią zdań, nad przecinkami i ortografią. Nasz mózg zapamiętuje wzrokowo to, co czyta. Czytanie stosu książek sprawiło, że wszystkie zasady polskiej pisowni poznałam i zapisałam w świadomości, nie zdając sobie z tego nawet sprawy.

 

Nie tylko Facebook

Niezwykłą przestrzenią do samorozwoju jest Internet. Cały copywriting to zresztą działanie przede wszystkim w obrębie sieci, trudno więc o lepsze miejsce do rozwijania umiejętności. Kiedy tylko mam wolną chwilę, przeglądam w  sieci strony i źródła, które mnie inspirują, podsuwają mi pomysły, rozbudzają kreatywność. Czytam też blogi i strony, na których znajduję informacje o marketingu internetowym, o najnowszych trendach, o seo, copywriterskich wydarzeniach i wszystkim, co jest związane z branżą. Dziennie w sieci spędzamy wiele, wiele godzin. Czemu tego czasu nie przeznaczać na samorozwój? W sieci aż roi się od blogów, podcastów, nawet szkoleń i kursów.. I ja z tego korzystam!

 

Rozwijam warsztat poprzez rozwój siebie

To, jak piszę jest zależne od tego, co myślę. I to bardzo ważne, żeby do pisania siadać z czystą głową. Żaden mój tekst, który został przez klienta zaakceptowany czy nawet pochwalony (!) nie powstał, kiedy nie miałam ochoty pisać, kiedy nie miałam czystej głowy i dobrego nastroju. Żeby rozwijać się na gruncie copywriterskim, rozwijam się także na gruncie prywatnym poprzez pielęgnowanie pasji. I Wam polecam to samo, bo w życiu jest tyle rzeczy do odkrycia, że szkoda każdej chwili nicnierobienia!